O NAS

Pozostawieni samym sobie, własnym siłom, umiejętnościom i doświadczeniom; z dala od cywilizacji; w jednych z najdzikszych miejsc. Jedyne towarzystwo na co dzień to niedźwiedzie, wilki, łosie i podobni im mieszkańcy przepastnych borów. W głowie zaś, jedyny i jasny cel do wykonania: przetrwać! Oczywiście, ze sprzętem w tradycyjnym jak i historycznym stylu, wykonanym zwłaszcza przez siebie i swych leśnych kompanów. Tak, jak dawno temu robili to traperzy i prawdziwi ludzie lasu. Nasze wyprawy jawią się jako niezwykłe i niecodzienne, uznawane przez wielu za przedsięwzięcia zakrawające na wyczyn. Wszystko rozgrywa się na ziemiach autentycznie dzikich – ziemiach ludzi lasu i dawnych traperów, którzy za minionych, wspaniałych czasów, wiedli surowe życie w owych pięknych i mroźnych krainach.

Do kolejnej wyprawy:

Dzień(s)

:

Godzina(y)

:

Minut(y)

:

Sekund(y)

Jak mówi prawo Jukonu: triumf tylko silnych jest udziałem. Słabi wnet w proch się obrócą, przetrwa, kto sprawny umysłem i ciałem. Rozpusta, klątwa, rozpacz, kalectwo i sromota. Oto jest wola Jukonu – bolesna jest jej prostota!

Robert W. Service

Kompas Osobisty – wywiad z Tomaszem Paterskim

Tomasz Paterski - Leśne Rzemiosło. "Tomasz Paterski. Podróżnik, rzemieślnik oraz instruktor sztuki przetrwania. Na co dzień związany z traperskim rzemiosłem, samodzielnie wykonuje ekwipunek na swoje wyprawy w północne obszary tajgi. Organizator wielu wypraw i...

Tomasz Paterski na antenie Trójki

Tomasz Paterski na antenie Trójki – Programu 3 Polskiego Radia. Witajcie drodzy czytelnicy. Kto śledzi poczynania projektu Leśne Rzemiosło, mógł piątego sierpnia 2018 roku posłuchać mnie na antenie Trójki – Programu 3 Polskiego Radia. W audycji „Świat z lotu...

WIDEOTEKA

Podczas mrozów i upałów, w górach jak i na nizinach – zrealizowane przeze mnie z pełną pasją i natchnieniem. Moja ponadprzeciętna biblioteka filmowa oferuje pełną gamę wrażeń – niczym spływ wartkim Jukonem. Serie filmów przygodowych i instruktażowych, wideorelacje z minionych wydarzeń oraz archiwalne materiały Leśnego Rzemiosła. Niewątpliwie – w liczącej ponad siedemdziesiąt produkcji wideotece każdy znajdzie coś dla siebie!

MOJE RZEMIOSŁO

Ręcznie wykonywane wyposażenie dla leśnych ludzi, myśliwych i traperów – to moja specjalność. Przy tworzeniu swych wyrobów w bardzo małym stopniu wykorzystuje zdobycze współczesnej cywilizacji, tak by podczas procesu nadawania kształtu nowej materii jak najbardziej zjednać się z technikami wykorzystywanymi w minionych czasach. Dzięki temu każdy element wyposażenia jest niepowtarzalny i wyjątkowy. Przetestowane na wielu wyprawach rozwiązania gwarantują ponadczasową trwałość produktów, a użyte materiały z najwyższej półki – najwyższą ich jakość.

TROCHĘ LICZB

Dzięki pasji do natury i traperstwa – kilkuletnia historia pod szyldem Leśnego Rzemiosła obfituje w tysiące przebytych kilometrów oraz dziesiątki odwiedzonych krain. Pieszo, konno, kanadyjką jak i psim zaprzęgiem. Leśne Rzemiosło to nie tylko wyprawy, lecz także edukacja i zarażanie innych fachem traperstwa oraz leśnego życia.

Lat

Szkoleń

Publikacji

Wypraw

NASZA HISTORIA

Historia projektu Leśne Rzemiosło rozpoczęła się w roku 2014, kiedy to – gdzieś głęboko w borze – spotkałem się z grupą pasjonatów sztuki leśnego obozowania. Był to las Polski, pachnący żywicą i wonią jesiennego deszczu. Wyjątkowa atmosfera, mistyczna moc, blask obozowego ogniska oraz pasja płynąca od każdej osoby; wszystko to stało się zalążkiem powstania nowego projektu. Swoistym katalizatorem była jednak sytuacja, jaka panowała w środowisku związanym z turystyką. Wystarczyło kilka lat, by rynek sprzętu spotkał się z inwazją sztucznych materiałów, siłą rzeczy izolującego nas od ducha natury i sprawiającego wrażenie, że jeśli nie prowadzimy z naturą wojny, to przynajmniej mamy do czynienia z jakimś stanem wojennym. Bo gdy używa się sprzętu w dawnym, tradycyjnym stylu, wykonanego samodzielnie z materiałów naturalnych, czuje się jedność z otaczającą przyrodą. Taki stan rzeczy sprowokował mnie do stworzenia miejsca dla prawdziwych ludzi lasu – przyrodników, etnografów, historyków, a przede wszystkim rzemieślników i rękodzielników.

Miejsca, w którym mogliby dzielić się wiedzą, opisywać swoje rzemiosło i prezentować swe wyroby, a także sprzedawać je w firmowym sklepie. W tamtym okresie z prawie dwudziestoosobowym zespołem zajmowałem się także produkcją filmową, wydawnictwem popularnonaukowym, szkoleniami, jak i również organizowałem liczne wyprawy oraz zloty ogólnopolskie krzewiąc nurt tradycyjnego obozowania. Mój projekt był w tamtym okresie polskim prototypem, w którym poruszało się imponująco szeroki zakres wiedzy. Od przyrody, etnografii, tradycyjnego rzemiosła, stacjonarnych i pieszych wypraw, poprzez wędrówki konne, a kończąc na spływach canoe i budowie chat z bali. Jak niegdyś dawnych traperów i ludzi lasu tknęła przemijalność czasu, tak samo i Leśne Rzemiosło objęła ona swymi mackami, konsekwentnie przeobrażając projekt w archaiczne dzieło. Stało się ono swoistym wehikułem czasu do minionych lat, w których dane było zaznać ludziom lasu obcowania z przyrodą. Romantycznego, choć często srogiego i wymagającego; uczącego pokory do otaczającej ich natury. Wehikułem do lat, w których większość posiadanego wyposażenia i odzieży wykonana była własnoręcznie. Dziś, gros ekwipunku używanego przeze mnie podczas wypraw – tak jak dawniej – ma źródło w moim warsztacie i wykonaniu. To natomiast, co możecie tu przeczytać, ma swe korzenie w pożółkłych kartach historii. 

ZESPÓŁ

Niegdyś prawie dwudziestoosobowy kolektyw, dziś kilka prawdziwych charakterów tworzących nową koncepcję. Jak dawniej rozgrzaną do czerwoności stal formujemy w iskrzące krzesiwa i ostre siekiery; pachnące żywicą bale łączymy konstruując traperskie chaty, zaś z drzew liściastych tworzymy przedmioty codziennego użytku. Roztaczające wonią futra i płaty skór zamieniamy na obuwie, sakwy i pochewki do naszych noży, a dzięki igle i nici odziewamy się w spodnie i koszule które chronią ciała podczas ciężkich wypraw. To właśnie wyprawy stały się naszym nowym szlakiem prowadzącym w nieznane. Szlakiem czystych przygód. Pełen harmonii nowy, niepowtarzalny zespół. Jednak jak za minionych lat, tak i teraz znamienną cechą jest to, że każdy ze współtwórców jest fachowcem w swojej dziedzinie.

Tomasz Paterski

Urodziłem się w Europe Wschodniej i posiadam korzenie Polskie, lecz drzemie we mnie duch dalekiej północy. Kształciłem się w kierunku Technika Rybactwa Śródlądowego. Jestem pomysłodawcą, a zarazem “CEO” w międzynarodowym projekcie “Leśne Rzemiosło” przybliżającym tajniki leśnego obozowania i historii związanej z handlem futrami. Już od czasów szkoły średniej jestem harcerzem z funkcją drużynowego, a przy tym instruktorem sztuki przetrwania. Oprócz połowów ryb, zajmuje się także myślistwem i traperstwem, trudniąc się jednocześnie kaletnictwem, stolarstwem i ciesielstwem. Posiadam ogół praktyki i wiadomości zdobytych na podstawie obserwacji i własnych doświadczeń w budowie chat z bali, nie jest mi również obca praca z psami zaprzęgowymi i końmi. Z miłości do traperstwa, a jednocześnie niechęci do życia w cywilizowanym świecie – wraz z Nanookiem i Wydrą – zamieszkałem na północnym szlaku, żyjąc na wzór traperów z dawnych lat. Poświęciłem się tym samym całkowicie dalekim podróżom w niezamieszkane obszary tajgi, zgłębiając tym samym praktykę codziennego życia w głuszy jako zawodowy traper, przewodnik i instruktor leśnego obozowania. 

Nanook

Nanook to najmłodszy członek mojego zespołu. Jest prawdziwym psem pierwotnej rasy Akita Inu – myśliwskich szpiców, przeznaczonych pierwotnie do polowania na grubą zwierzynę, taką jak dzik, jeleń i czarny niedźwiedź. Wyspecjalizowane były także w ciągnięciu ciężkich ładunków i stróżowaniu. Przodkowie Nanooka przybyli do Japonii z pierwszą falą osadników, poczynając od około 15 000 lat p.n.e. Były to zwierzęta typu psa torfowego, spopularyzowanego w neolicie. Według Inuitów, Nanook to w połowie potężny niedźwiedź polarny, a w połowie człowiek. Myśliwi czcili tę mityczną istotę, głęboko wierząc, że to ona rozstrzygnie o połowowym sukcesie, czy też sromotnej klęsce. Jak na Akitę przystało, Nanook jest psem odpornym i wytrzymałym, a także inteligentnym, upartym i niezależnym, obdarzonym organicznie myśliwską pasją. Szczególnie interesują go wszelkiego rodzaju norki i nory pełne woni dzikich zwierząt, do których z wielką pasją wciska swój czarny nos. Mimo jego twardego charakteru, czasem lubi przyjść do mnie na chwilę pogłaskania i zapomnienia. Nanook na codzień, wraz Wydrą, pomaga mi w życiu na leśnym szlaku wnosząc do zespołu to, czym obdarzyła go natura – stróżowaniem, obroną i tropieniem, a także pracą w zaprzęgu jako lider.

Wydra

Wydra to dwuosobowa łódź, wystrugana ręcznie w zamiłowaniu i pasji do tradycyjnych canoe. Wykonana jest prawie w całości z kanadyjskiego cedru, przy czym jej ręcznie wyplecione ławeczki z rafii niesamowicie umilają podróżowanie. Według rdzennych Indian Ameryki Północnej, Wydra to wesoły i beztroski łobuz. Od najmłodszych lat ciężko jest go upilnować czy utrzymać w ryzach, gdyż zawsze znajdzie sposób, by wymknąć się spod kontroli swego opiekuna. To dlatego, że – dosłownie – wszystko robi po swojemu! Chciałby każdą rzecz poprawiać i zmieniać; przyznać mu jednak trzeba, że spostrzeżenia ma zazwyczaj trafne. Ruchliwy, skory do zabawy, nie ma problemów z nawiązywaniem nowych kontaktów i ekspresowo zyskuje sympatię współtowarzyszy przygody. Z drugiej strony, zawadiacki charakter Wydry nie zawsze spotyka się z dobrym odbiorem – zwłaszcza gdy przyprawia swych pasażerów o niespodziewaną kąpiel w lodowatej wodzie. Niegdyś tego typu łodzie stanowiły ogromny wkład w eksplorację i podbój dzikich obszarów Kanady przez europejskich traperów, ułatwiały bowiem poruszanie się po bogatym w rzeki i jeziora terenie. Wydra na codzień pomaga mi i Nanookowi przemierzać dzikie ostępy, podobnie jak robili to jej przodkowie z podczas okresu handlu futrami. 

Zewsząd otaczała ich cisza; napierała na nich tak, że czuli ją niemal namacalnie. Przygniatała ich mózgi, jak masy głębinowych wód cisną na ciało nurka. Miażdżyła ich ciężarem swego nieskończonego ogromu i nieodwracalnych wyroków. Wdzierała się do najgłębszych zakamarków ich umysłów, wyciskając z nich, jak soki z winnych gron, wszelkie złudne porywy i wzruszenia wraz ze zbyt wygórowanym mniemaniem o sobie, aż wreszcie zrozumieli, że są nędzni i mali, że są prochem i pyłem, który dzięki odrobinie sprytu i szczypcie mądrości przemyka się wśród ogromu skłóconych z sobą ślepych żywiołów i sił przyrody.

Jack London – Biały Kieł

PORTFOLIO

Wyprawy niezwykłe i niecodzienne, małe i duże – ze sprzętem zaprojektowanym głównie przez siebie. To również projekty edukacyjne wokół sztuki tradycyjnego obozowania, dla rodzin jak i pasjonatów leśnego życia. A także programy szkoleniowe dla zawodowców. Zapraszam do zapoznania się z naszym niesztampowym portfolio.

3 Rzeki
Polska

Rok w chacie traperskiej
Polska – Szwecja – Kanada

NASZA MISJA

Nasza misja jest niezmienna: chodzi o to, by – tak, jak dawniej – nie zawieść Was, drodzy sympatycy tradycyjnego obozowania, w przedstawianiu alternatywnego sposobu spędzania czasu w leśnych ostępach. Alternatywnego, bo bez telefonów, nowoczesnych materiałów i innych ultralekkich rozwiązań. Dziś, krzewiąc nurt pasjonującej historii handlu futrami, a także pionierów i prawdziwych ludzi lasu, przybliżamy Wam jednocześnie dawne, wspaniałe lata. Lata, w których tacy ludzie jak Jack London, Archibald Stansfeld Belaney, Henry David Thoreau, George Washington Sears, Elmer Harry Kreps, Charles Dudley Warner czy Ernest Evan Thompson Seton – stworzyli niezmącone przez piętno czasu, tętniące życiem aż do dziś – dzieła leśnej literatury. Wkraczając do naszego świata – uczestnicząc w szkoleniach i wyprawach, czy zaopatrując się w nasze wyroby – zobaczycie, dotkniecie i zasmakujecie przeszywającego na wskroś uczucia. Uczucia zagubienia w czasie. Gotowi?

NAPISZ DO NAS